ODPOWIEDZ
26 lat/a
183 cm
autor: max
Awatar użytkownika
001
Można powiedzieć, że dzisiejszy dzień był jak co dzień. Dzisiejszy dzień dla Maxa w sumie mógłby wyglądać praktycznie całkiem normalnie, czyli tak jak każdy inny zwykły dzień w tej części kraju. I potencjalnie nic tego nie zapowiadało. Max nie miał jakichś większych planów co do dzisiejszego dnia, a dokładniej to poranka. Dlatego też Max zaraz po tym jak wstał zrobił szybką poranną gimnastykę, bo potem i tak miał pływać w basenie. Po wcześniejszym rozruch zjadł lekkie śniadanie, bo jak wiadomo z pełnym brzuchem nie powinno się pływać. Jednakże porannej kawki nie mógł sobie odmówić i to takiej najlepszej. Dlatego też po prysznicu wyszedł z domu i udał się po kawę na wynos do ulubionej kawiarni nikogo innego jak Dominique. Wprawdzie mógł zrobić ją w domu, ale po co miał się trudzić. Właściwie to miał kilka innych rzeczy do zrobienia, a kawa miała być tylko i wyłącznie pewnym dodatkiem do tego. A wybaczcie, bo zapomniałam wspomnieć że Max postanowił zorganizować piknik wspólny piknik razem ze swoją matką i tylko i wyłącznie z nią. Więc jak się łatwo domyślić to dla niej oczywiście również wspomnianą kawę kupił. Co za tym idzie cała reszta musiała być gotowa by nie wystygła ona zbyt szybko. Mówiąc cała reszta mamy tu na myśli również ją, czyli przyszłą towarzyszkę śniadania, której zostawił wiadomość podczas gdy ona brała prysznic. Dlatego teraz właśnie oczekiwał cierpliwie aż będzie gotowa by ruszyć na miejsce wybrane przez niego.

@Dominique Leblanc
Beatrice Leblanc
55 lat lat/a
171 cm cm
autor: patrikflair
Awatar użytkownika
"Bogaci dbają o to, żeby pieniądze ciężko na nich pracowały. Biedni ciężko pracują, aby te pieniądze zarobić"
brak
004

Tegoż dnia obudziłam się w swojej luksusowej sypialni gdzieś około szóstej rano. Zaczęłam więc poranek od wypicia najdroższej kawy, którą specjalnie zaparzył dla mnie mój osobisty barista. Następnie rozpocząłem swoje poranne ćwiczenia z osobistym trenerem w prywatnej siłowni znajdującej się w mojej willi. Mam już swoje lata, więc dbanie o zdrowie jest jednym z priorytetów. Zaraz po gimnastyce przyszedł czas na kąpiel w marmurowej łazience z deszczownią. Wtedy też zadzwonił mój faworyt, najprzystojniejszy z synów – Max Leblanc. Wyrósł z niego naprawdę cudowny mężczyzna, z resztą nie ma co się dziwić, w końcu wyszedł z mojego łona. Uwielbiam jak chodzi po domu bez koszulki, a ja mogę podziwiać jego idealnie zbudowane ciało. Dobrze, że wziął przykład z ojca i dba o siebie. Max zaprosił mnie na piknik, co bardzo mnie uradowało. Kocham spędzać z nim czas. Po zaakceptowaniu zaproszenia udałam się na śniadanie do ogrodu, które zaserwował mi sam szef kuchni. Mężczyzna podał mi krewetki po tajsku, kawior oraz szampan. Gdy się posiliłam, to udałam się na moment do biura, aby sprawdzić jak się mają sprawy firmy, a następnie wsiadłam do limuzyny i podjechałam w umówione miejsce.

- Witaj skarbie. – ucałowałam Maxa w policzek – Mój przystojniak. Bardzo jestem rada, że zdecydowałeś się spędzić czas z matulą. To dla mnie naprawdę wiele znaczy. – podkreśliłam – Czy mi się zdaje, czy przypakowałeś jeszcze bardziej? Pamiętaj, że dla mnie i tak będziesz najprzystojniejszym mężczyzną na świecie.

Piknik był już gotowy. Syn specjalnie rozłożył złoty koc, który mu kiedyś podarowałam, a na nim rozłożył jedzenie zamówione z jednej z ekskluzywnych restauracji. Kochany wie, jak sprawić matce radość. Piknik wydaje się być dość prymitywnym sposobem na spędzanie czasu, jednakże gdy jest się tak obrzydliwie bogatym jak ja, to nie zwraca się uwagi na to co mówią inni ludzie. W całej Kanadzie nie ma osoby, która mogłaby się ze mną równać. Stworzyłam swoje własne imperium, a każdy kto wchodzi mi w drogę prędzej czy później znika w niewyjaśnionych okolicznościach.

- Powiedz mi kochanie, czy poznałeś już jakąś dziewczynę? – spytałam.

@Max Leblanc
Michelle Harkness, Maryann Forrester
26 lat/a
183 cm
autor: max
Awatar użytkownika
No cóż, piknik z miał się odbyć na terenie miasta, więc co za tym idzie niestety nie będzie mu dane być bez koszulki. Co innego zaś gdyby mieli odbyć piknik w ogrodzie, to już co innego skoro Dominique uwielbiała kiedy tak chodził po domu. No cóż, czego się nie robi dla własnej matki.
- Witaj Mamuś. -
Uśmiechnął się szeroko pod nosem, po czym odparł jej ponownie.
- Tak, Twój przystojniak i nikogo więcej. Wiesz? Ponoć więzi rodzinne trzeba pielęgnować czy jakoś tak? Przypakowałem, może troszeczkę? Wiem Mamuś i bardzo się z tego cieszę. -
Oczywiście, że piknik był już gotowy, a on sam zadbał by wszystko wypadło jak najlepiej. By mieli na czym siedzieć oraz jednocześni jeść i pić użył specjalnego koca, który jednocześnie został mu przez nią dany. A jedzenie było samo najlepsze, bo jakie inne mogło być skoro było zamówione przez niego osobiście z jednej z ekskluzywnych restauracji w mieście. Może dla niektórych był to prymitywny sposób, ale kto bogatemu zabroni spędzać właśnie tak wolny czas. Trzeba przyznać, że nie ważne jak, za to ważne z kim.
Musiał przyznać, że ostatnie pytanie jego matki nieco zbiło go z tropu. Nie spodziewał się takiego z jej strony, ale cóż, czego można było się spodziewać po jakże troskliwej mamusi. Dlatego też chwilę później odezwał się do niej.
- Dziewczynę? Poznaję mnóstwo dziewczyn. No chyba że chodzi Ci o tą jedną, jedyną. Bo jeśli o tą chodzi to niestety nie miałem jeszcze okazji. -
Powiedział jednocześnie uśmiechając się do niej nieco szerzej, a jednocześnie niewinnie.

@Dominique Leblanc
Beatrice Leblanc
55 lat lat/a
171 cm cm
autor: patrikflair
Awatar użytkownika
"Bogaci dbają o to, żeby pieniądze ciężko na nich pracowały. Biedni ciężko pracują, aby te pieniądze zarobić"
brak
Mój ukochany synek nadal pozostawał singlem. Wielka szkoda, ponieważ naprawdę jest dobrze wychowanym, przystojnym i do tego wrażliwym mężczyzną. Chciałabym, aby ktoś się nim zaopiekował. Byłabym wtedy spokojna o moje małe ciasteczko. Nie wiem, ile czasu mi jeszcze zostało, a wolałabym umrzeć, wiedząc, że nie zostanie sam.

- Na pewno jeszcze znajdziesz tą jedyną. – odpowiedziałam – Jestem tego pewna. Zanim poznałam waszego ojca też minęło sporo czasu.

Jedzenie wyglądało znakomicie. Skosztowałam więc kilku potraw, a następnie upiłam łyk szampana. Cóż za wspaniały dzień. – pomyślałam. I taki właśnie był, zwłaszcza przy moim cudownym dziecku. Chwile spędzone z rodziną są najważniejsze, dlatego też wszystkim moim bliskim starałam się poświęcać sporo czasu.

- Powiedz mi kochanie jak tam wyglądają twoje relacje z rodzeństwem? – spytałam – Spotykacie się czasami? Dawno nie widziałam was wszystkich razem.

Bardzo mnie intrygowała ta sprawa. Zależy mi na tym, aby moje dzieci miały ze sobą bardzo dobry kontakt. Tak naprawdę mają tylko siebie. Powinni brać przykład ze mnie i mojej siostry Edith. Bardzo się kochamy, mimo odmiennych zainteresowań, czy podejścia do życia. Gdy zginęli nasi rodzice nic innego nam nie pozostało jak zająć się sobą nawzajem. Wierzę, że i moje dzieci zachowałyby się podobnie.

Wzięłam kolejny łyk szampana, a następnie pokusiłam o kawałek szarlotki, na którą czyhałam już od jakiegoś czasu.

- Wyśmienite jest to ciasto!

@Max Leblanc
Michelle Harkness, Maryann Forrester
ODPOWIEDZ

Wróć do „Plouffe Park”