ODPOWIEDZ
25 lat lat/a
174 cm (buty +5 cm) cm
autor: Momige
Awatar użytkownika
Mówiłem ci jak... Co? Mówiłem? To powiem ci jeszcze raz.
Miłosne dramy i wbijanie do fabuł. Po obgadaniu/uprzedzeniu nie mam nic przeciwko. Pytaj śmiało.
Nadszedł kolejny dzień, gdzie miałem trochę pieniędzy i jak zawsze postanowiłem je od razu wydać. Oczywiście tym razem nie kupowałem czapraka, czy innych rzeczy dla mojego konia, bo te kupiłem niedawno. Teraz postanowiłem sprawić przyjemność sobie i wybrałem się na szmaty. Odziany na czarno, w tym co znalazłem w domu, czyli w moim alternatywkowym stroju zalatującym gothem i emo oraz obowiązkowo w butach o podeszwie nie cieńszej niż 5 centymetrów pojawiłem się w sklepie jak król. Wziąłem koszyk do ręki i ruszyłem na łowy. Tutaj przejrzałem wieszaki, tutaj też, tam znalazłem obraz i zgarnąłem do koszyka, tam znalazłem płaszcz z klamrami, jak długie, czarne bojówki, tam rozciągniętą bluzkę na ramiączkach. No szło wszystko świetnie, aż zaczynałem się bać tego gdzie to zmieszczę w pokoju, bo oddawać ubrań mi się nie chciało, nie po to je nabywałem, aby zaraz szafę wymieniać, szczególnie, że wszystko noszę.
Odstawiłem koszyk i zacząłem przejeżdżać wzrokiem po tych wszystkich dziwacznych butach jakie były na półkach. Wysokie szpilki, koturny, tylko czemu takie sandałkowe, a nie zakryte? Szkoda, ale pech to pech. Jedne buty były zbyt wytarte w środku, ale trafiłem w końcu na grubopodeszwowe trapery wiązane i to jeszcze w ciemnym kolorze. Idealne, oby były dobre, ale to zaraz będę mierzyć, jeszcze trochę mi zostało do przejrzenia. Jeszcze swetry i później kosze z różnościami, a później chyba jeszcze raz wrócę do działu z ozdobami, bo był tam obraz, którego nie wziąłem z początku, ale ciągle mi chodzi po głowie, to przeznaczenie.

@Odysseus Hargrove
-
25 lat/a
183 cm
autor: foxy
Awatar użytkownika
When you move I'm put to mind of all that I wanna be When you move I could never define all that you are to me
ghosting, mizoginizm, rasizm, homofobia
~2~
outfit

W kalendarzu Odysseusa drukowanymi literami był zapisany dzień dostaw w niektórych second handach. Miewał swoje ulubione, gdzie praktycznie zawsze potrafił znaleźć coś ciekawego. Dla niektórych dana rzecz bywała zwykła, a Hargrove potrafił sobie to jakoś zwizualizować, zaplanować przeróbki, że potem każdy go pytał, gdzie coś takiego kupił. Może to talent? Raczej nabyta umiejętność, lata wprawy... Nigdy nie myślał, żeby się rozwijać w tym kierunku. Przeróbki krawieckie mu się przydawały na co dzień, w końcu ciągle musiał naprawiać rzeczy młodszego rodzeństwa. Zresztą podczas zakupów w second handach wyhaczał też coś dla nich, nie potrafił myśleć jedynie o sobie. Praktycznie od początku zachowywał się bardziej, jak rodzic niż starszy brat. Cóż, ich matka pozostawia wiele do życzenia więc... Nie miał innego wyjścia.
Mniejsza, pojawił się w sklepie po południu. Praktycznie od razu zaczął uważnie przeglądać wieszaki, pod pachą trzymał koszyk. Znalazł vintage spodnie, które przypominały dzwony. Ucieszył się w środku, ponieważ marzyły mu się takie od dłuższego czasu. Niby dostawał sporo pieniędzy od Bernarda, ale nie potrafił tego po prostu wydać na siebie... Później przeszedł w kierunku standu z butami, zauważył klienta trzymającego wspaniałe trapery.
-Wyglądają super, nie ma co się zastanawiać. - zagaił, uśmiechając się ładnie. Przejechał jeszcze wzrokiem po łupie towarzysza, aż żałował, że wcześniej na nie nie wpadł. Chociaż wydawały się nieco za małe, jak na niego. Przynajmniej trafią do kogoś, kto zrobi z nich dobry użytek!

@Arne Janum
Bambi
25 lat lat/a
174 cm (buty +5 cm) cm
autor: Momige
Awatar użytkownika
Mówiłem ci jak... Co? Mówiłem? To powiem ci jeszcze raz.
Miłosne dramy i wbijanie do fabuł. Po obgadaniu/uprzedzeniu nie mam nic przeciwko. Pytaj śmiało.
Wychodzenie samotne na zakupy wiąże się z pewnym stanem umysłu, jaki się osiąga na zakupach. Niedługo po rozpoczęciu poszukiwań człowiek istnieje jedynie z ubraniami, a inni ludzie to dodatek, ruchome przeszkody, które trzeba grzecznie wymijać. No czasami jednak trzeba też podpatrzeć czy ta przeszkoda nie patrzy właśnie na coś atrakcyjnego, co zaraz odłoży, bo uzna, że to nie jest jej rozmiar. Właśnie przez to trochę się wzdrygnąłem słysząc czyjś głos i to do tego radzący mi by wydać więcej i więcej pieniędzy. Skubany, dobrze mnie zna, choć nie powiem, że nie wybił mnie z mojego zamyślonego rytmu zakupoholika. Spojrzałem na niego zdziwiony i dopiero po sekundzie rezon mi wrócił, zaśmiałem się na jego słowa, odwracając się przodem do chłopaka, żeby widział buty i mnie w pełnej krasie.
-Niby tak, ale...-podniosłem trochę nogę, żeby pokazać mu co teraz mam na stopach.-To nie byłyby pierwsze w takim stylu, mam ich w domu już chyba z dziesięć par. Jak się kiedyś będę musiał z Ottawy wyprowadzić, to ni jak się nie spakuję.-śmiechłem sobie pod nosem, zaraz jednak zauważając jego buty. Oh... OH!!! To jeden z tych! Nie mogłem tego nie wyrazić, nie dopytać się, jak typowy człowiek bez specjalnych oporów. Zrobiłem to jednak bardzo, no... względnie subtelnie.-Czy ty jesteś jednym z tych...-i tu z poruszeniem brwiami wykonałem stereotypowy ruch dłonią. I wtedy sobie przypomniałem.-W sumie...-zacząłem gadać na nowo, patrząc sobie na nadgarstek.-...jak już tak w jednej drużynie gramy, to jakbyś znalazł taką opaskę na rękę rozgrzewającą, to możesz mi podrzucić. Ostatnio spierdoliłem się z konia i mnie pobolewa.-zachęciłem go do współpracy i do kolejnego spotkania na terenie sklepu, o ile miał zamiar się rozejść.

@Odysseus Hargrove
-
25 lat/a
183 cm
autor: foxy
Awatar użytkownika
When you move I'm put to mind of all that I wanna be When you move I could never define all that you are to me
ghosting, mizoginizm, rasizm, homofobia
Zazwyczaj również sam przemierzał wszelakie sklepowe lokale, ale czasem nie potrafił się powstrzymać, żeby się do kogoś nie odezwać. Szczególnie, jeśli dana osoba trafiła na coś naprawdę dobrego! Czasem trudno było mu trzymać gębę na kłódkę, doceniał ciekawe zdobycze. Zresztą lubił ludzi, nie wszystkich powinno się wrzucać do jednego worka, myśleć, że chcą nas skrzywdzić. Dlatego też zagadał do osoby, która trzymała buty. Trapery zwróciły uwagę Odysseusa, pewnie sam by się nad nimi zastanawiał. Uśmiechnął się szczerze do innego klienta, jeszcze raz przejeżdżając wzrokiem po butach.
-Rozumiem! Mam chyba z pięć par rozkloszowanych spodni z wysokim stanem, a i tak... No cóż. - zaśmiał się, wskazując podbródkiem na swój koszyk, gdzie leżały wcześniej znalezione dzwony z wysokim stanem. Czy to już obsesja? Zaśmiał się ciut głośniej, kiedy zobaczył, jaki gest wykonuje Arne.
-Można tak powiedzieć.- przyznał rozbawiony, wykonując wolną dłonią ten sam ruch. –Jasne, będę się rozglądał! Poważną kontuzja? Upadek z konia brzmi dość groźnie.- westchnął, przestępując z nogi na nogę dla wygodniejszej pozycji.
-Tak w ogóle to jestem Odysseus. A Ty?- w końcu miło by było poznać imię kogoś z kim gra się w tej samej drużynie. Może zakupy będą kontynuować razem? Hargrove lubił kogoś się poradzić, szczególnie kiedy sam się zastanawiał czy w czymś dobrze wygląda.

@Arne Janum
Bambi
25 lat lat/a
174 cm (buty +5 cm) cm
autor: Momige
Awatar użytkownika
Mówiłem ci jak... Co? Mówiłem? To powiem ci jeszcze raz.
Miłosne dramy i wbijanie do fabuł. Po obgadaniu/uprzedzeniu nie mam nic przeciwko. Pytaj śmiało.
Zakupoholizm? Czy można było to tak nazywać? W sumie... jakbym się tak poważnie zastanowił... Faktycznie ciągle coś kupuję, ciągle coś do mnie leci z Azji, ciągle czegoś szukam w internecie. Czy ja mam problem? Bardzo możliwe. Ile bym pieniędzy zaoszczędził gdybym nie wydawał ich ciągle na pierdoły zaśmiecające mi pokój, albo na rzeczy, które później i tak oddam czy sprzedam za pół ceny.
Tak czy inaczej, rozumiał mnie, a ja jego i przymknąłem oczy z uśmiechem na jego rzeczy w koszyku. Oj tak, przy kasie będziemy obaj udawać, że naprawdę wszystkiego potrzebujemy i mamy na to pieniądze.
Rzuciłem z buta franc i proszę, jak trafiłem. Nawet odpowiedział tym samym gestem. Ciekawe czy ktoś kto patrzy na monitorki z obrazami z kamer ochrony rozszyfrował nasz całkiem oczywisty kod. Więź została nawiązana i dobrze, ze swoimi zawsze lepiej.
Machnąłem ręką.
-Nie, nic wielkiego. Gdyby było groźnie, to byłbym w szpitalu albo gryzłbym piach.-zaśmiałem się.-Tylko spadłem i walnąłem ręką w płot. Nawet siniaka porządnego nie ma, ale czasami, jak ruszę, to zaboli. Bywa, nie tak już spadałem. Kiedyś żebro mi pękło, bo na przeszkodę spadłem.-wzruszyłem ramionami, bo to nie było dla mnie nic wielkiego, ani nic nowego czy strasznego, od upadek i tyle. Ludzie ciągle się zderzają samochodami, upadają, zderzają. Jestem jednym z wielu.
-Oh, no tak.-zreflektowałem się gdy się przedstawił. Wypadało zrobić to samo.-Arne. Miło poznać.-powiedziałem, wystawiając w jego stronę dłoń, aby ją uścisnąć. Zaraz przystanąłem bliżej wieszaków ze spodniami.
-To czego szukasz? Dzwonów, na pewno. Czegoś jeszcze? W sumie jaki masz rozmiar? Bo wysoki chłopie jesteś.-w butach moich boskich go nie przerastałem, a co dopiero bez butów jakbym był, to wtedy totalnie bym musiał głowę zadzierać.

@Odysseus Hargrove
-
25 lat/a
183 cm
autor: foxy
Awatar użytkownika
When you move I'm put to mind of all that I wanna be When you move I could never define all that you are to me
ghosting, mizoginizm, rasizm, homofobia
Z jednej strony ciągle ktoś mówi, że zakupoholizm to zła rzecz... Owszem, jednak wtedy, kiedy to nie jest jakiś niewinny stopień. Potrafił zrozumieć ów schorzenie, gdyby ktoś codziennie wydawał spore pieniądze na mnóstwo rzeczy. Jednak zamawianie, szukanie czegoś w internecie czy też wizyta w okolicznych second handach... To raczej nic złego. Hargrove również ciągle coś zgarniał i wydawał pieniądze, jeśli nie dla siebie to głównie dla swojego rodzeństwa. Zastępował im rodziców więc ciągle myślał takimi kategoriami, siebie stawiał na o wiele dalszym planie. Zresztą! Nie ma co patrzeć jedynie na pieniądze, raz są, a potem ich nie ma. Nie należy sobie wszystkiego odmawiać.
Zawsze to raźniej razem na łowach, przynajmniej będą mogli sobie obiektywnie powiedzieć w czym im dobrze, a co powinni odłożyć. Fakt, przy kasie potem będzie trzeba udawać, że nie wydaje się na to ostatnich oszczędności albo z czegoś zwyczajnie rezygnować. Wracając jeszcze do gestu, ktoś siedzący przy monitoringu i znający ów kod, musiałby mieć niezły ubaw.
-W takim razie dobrze, że to tylko stłuczenie... Orteza albo opaska na pewno się przyda.- pokiwał głową, a potem zrobił wielkie oczy, kiedy usłyszał o złamanych żebrach. –Wyobraziłem to sobie...- aż nim coś wstrząsło, gdy przed oczami pojawił mu się obraz spadającego na przeszkodę chłopaka. Niby dla Arne to było nic szczególnego, ale Odysseus jako laik uważał to za całkiem big deal.
-Mi również.- odpowiedział zgodnie z prawdą, a potem uścisnął jego dłoń. –W sumie to nic szczególnego, zazwyczaj się rozglądam za czymś ciekawym i wtedy decyduje. Zazwyczaj noszę czterdziestkę, zależy od firmy, wiadomo jak to bywa... - zaśmiał się. –Szukam czegoś na jesień dla rodzeństwa. Także wszelakie polary, bluzy chętnie przyjmę.- dodał jeszcze, a potem przeniósł wzrok na wieszaki.
-A Ty szukasz czegoś szczególnego oprócz opaski na nadgarstek?- zagaił jeszcze, ponieważ mógłby pomóc

@Arne Janum
Bambi
25 lat lat/a
174 cm (buty +5 cm) cm
autor: Momige
Awatar użytkownika
Mówiłem ci jak... Co? Mówiłem? To powiem ci jeszcze raz.
Miłosne dramy i wbijanie do fabuł. Po obgadaniu/uprzedzeniu nie mam nic przeciwko. Pytaj śmiało.
Zakupoholizm czy nie, poprawia to humor i o to moim zdaniem chodzi w zakupach. A jak się jeszcze wprowadzi zasadę, że jak coś kupię, to coś muszę oddać, to już w ogóle. Oczywiście wprowadzenie zasady w teorii to jedno, a konsekwentne stosowanie się do tego to drugie, ale to nie ma większego znaczenia.
Kupowanie w stadzie odstrasza konkurencję, a i jak komu zbraknie pieniędzy, to może ktoś pożyczy z nadzieją na to, że kiedyś i jego ktoś poratuje. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie? Dosłownie? Tak czy inaczej wywaliłem tyle pieniędzy w błoto, jak wywalę jeszcze trochę, to to i tak nic nie zmieni.
-Na pewno i będzie to też przyszłościowy zakup.-nie raz jeszcze zdarzy mi się spaść z konia, to pewnie, a i dookoła masa krawężników i schodów. Człowiek nie zna dnia, ani godziny kiedy noga mu się omsknie. Pęknięte żebra nie były niczym strasznym, ale faktycznie czasami nawiedzały mnie wizje, co by było gdybym spadł trochę mocniej? Złamanie i przebite płuco? Nie wiadomo, może miąłem szczęście i powoli ono będzie mi się kończyć, bo je za dużo już w życiu wykorzystałem?
Zapoznanie się przebiegło miło i gładko, tak samo jak można by opisać jego dłoń.
-No firma każda ma inny rozmiar, w butach to samo. Nic tylko mierzyć trzeba, a to zużywa czasu i kolejki wariackie.-przewróciłem oczyma, zaraz dobierając się do wieszaków, nagle kompletnie przestawiając swoje piękne oczęta, aby wyszukiwały rzeczy poszukiwanych przez chłopaka. Coś ciekawego w rozmiarze na oko 40, do tego milutkie materiały dla bąbelków. No to lecimy.
-A tak się tylko gapiłem, ale przyjmę wszystko co ciemne i zalatuje gothem, emo i steampunkiem. Bojówki, koronki, luźne i podarte rzeczy. Niekoniecznie muszą być też czarne, mam barwniki domu, mogę się nimi pobawić, w sumie nawet wypadałoby je w końcu zużyć.-zastanowiłem się na głos, po sekundzie wracając do wieszaków.-A w sumie dla rodzeństwa w jakim rozmiarze szukać? Ile mają lat? Nie, zaraz u dzieci się liczy wzrost przy ubraniach? Zaraz, bo to dzieci?-mały słowotok, zwątpienie i spojrzenie ciekawe odpowiedzi na chaos.

@Odysseus Hargrove
-
25 lat/a
183 cm
autor: foxy
Awatar użytkownika
When you move I'm put to mind of all that I wanna be When you move I could never define all that you are to me
ghosting, mizoginizm, rasizm, homofobia
To fakt, zakup zawsze poprawiał humor. Zresztą Odysseusowi wystarczało to, że znalazł w second handzie coś na co miał wizję, wtedy automatycznie robił się jakoś bardziej podekscytowany, a oczy same mu błyszczały. Co prawda nie każdy jego pomysł prezentował się dobrze właśnie na nim, ale wtedy po prostu obdarowywał znajomych swoimi projektami. Może Arne kiedyś też takowy dostanie, jeśli trafi w jego gust i jeśli jakoś się jeszcze spotkają? Hargrove mało oddawał, ale też często coś przerabiał pod siebie albo zwyczajnie kupował coś dla rodzeństwa, zapominając o samym sobie. Czasem walczył ze sobą, aby oddać coś droższego, jednak... Czy każdy czasem nie zasługuje na odrobinę luksusu? Zarabiał to też miał prawo do wydawania, nie jedynie na utrzymanie, ale również drobne przyjemności.
Razem raźniej! Finansowo oraz poszukiwaniowo, ponieważ w dwójkę czy też więcej osób można łatwiej coś znaleźć ciekawego. Co prawda Odys często chodził na zakupy sam, ale lubił też zabrać ze sobą znajomych, albo poznać kogoś nowego w trakcie.
-To prawda, aczkolwiek trzymam kciuki, żebyś więcej już z konia nie zleciał. - pokiwał głową, ponieważ każdy upadek wydawał się mu być czymś groźnym. A jeśli któregoś dnia zwierzę w popłochu niefortunnie weźmie zamach kopytem i uderzy w Arne? Stałaby się tragedia! Jednak bez ryzyka nie ma zabawy, on również w życiu wykonuje sporo średnio bezpiecznych rzeczy, licząc się z ewentualnymi konsekwencjami.
-Fakt, dlatego często, żeby uniknąć kolejki kamufluję się gdzieś w koncie i mierzę większość rzeczy albo kupuję na oko. O dziwo jeszcze mnie ta metoda nie zawiodła. - uśmiechnął się szeroko, był całkiem dumny z tego, że tyle razy trafił z rozmiarówką, kupując coś na wyżej wspomniane oko. Nienawidził kolejek do przymierzalni, totalna strata czasu.
-Dobra, znajdziemy coś ciekawego! Jakby co to przerabiam sporo ubrań więc jakbyś chciał coś podrasować to mogę Ci pomóc. - steampunk brzmiał wspaniale, można było się artystycznie wyżyć, pomieszać nieco tkanin. -Siostra skończyła niedawno trzynastkę, a brat piętnastkę. Ona ma metr siedemdziesiąt, a on siedemdziesiąt pięć. Dla brata 38, a dla niej 36. - podał wszelakie szczegóły dotyczące jego rodzeństwa, przynajmniej sprawniej coś znajdą.
-Niby już nastolatki, ale nadal dzieciaki. - zaśmiał się, a w jego oczach zawsze będą bąblami, którymi się opiekował od pierwszych tygodni życia. Teraz radzili sobie w miarę dobrze, był ich prawnym opiekunem, chociaż nadal obawiali się opieki społecznej. Na szczęście rodzeństwo jest dość samodzielne, inaczej ktoś na pewno chciałby dla nich "dobrze" i podkapowałby ich opiece.

@Arne Janum

/wybacz, praca mnie zjadła </3 już nie będę zamulać!
Bambi
ODPOWIEDZ

Wróć do „Value Village”