28 lat/a
179 cm
autor: mkj
Awatar użytkownika
Ludzi otwartych, towarzyskich łatwo poznać. Zwłaszcza, jeżeli osoba szukająca tych cech, sama taką osobą jest. Neil zdecydowanie należał do ludzi otwartych, ludzi, którym bardzo łatwo przychodziło dopasowanie się do nowego otoczenia, nowych ludzi. Nowe miejsce pracy? Obojętne! Byle by coś się działo, było ciekawie: Neil się i tak odnajdzie.
— Za przejście na czerwonym też można pójść siedzieć. — Uśmiechnął się żartobliwie. Dobra, za przejście na czerwonym to chyba nie można iśc do więzienia, co najwyżej dostać mandat… ale równocześnie, ludzie na co dzień robią rzeczy, za które można dostać mandat, za które można nawet pójść do więzienia. Dlaczego? Bo często naprawdę pierdoły są przez prawo analizowane i zabraniane! No, równocześnie wiele z tych rzeczy jest naprawdę szkodliwych.
— Wierzę, wierze, że jesteś. — Powiedział, uśmiechając się lekko. — Brałem udział w protestach jak mieszkałem w Stanach i w sumie zdarzyło mi się spędzić noc w areszcie… — Dodał przyciszonym Głosem. Dlaczego przyciszonym? No, bo była na tyle blisko, że nie musiał mówić głośno, by go dosłyszała.
— Sekrety? — Na ustach pojawił mu się delikatny uśmiech. — No nie wiem, nie wiem… A co, jeżeli wykorzystasz je przeciwko mnie? — Droczył się, oczywiście!

@Lana Santos
Oliver
26 lat/a
168 cm
autor:
Awatar użytkownika
- Nie posądzałabym cię o takie zaangażownie w jakąkolwiek sprawę, żeby narazić się stróżom prawa - zrobiło to pewnego rodzaju skazę, ale w dobrym tego słowa znaczeniu, w jej oczach na jego temat. - NIegrzeczni chłopcy mają całkiem spore powodzenie
Niejednokrotnie sama się o tym przekonała i co gorsza też ją w tym kierunku swego czasu ciągnęło. Chociaż przeszło jej już uganianie się za kazdym stereotypowym złym chłopcem, lekkie ciągoty w tym kierunku zostały. Niby była starsza i teoretycznie mądrzejsza niż za nastoletnich czasów, ale pewnie rzeczy jak widać nie ulegają zmianie.
- Nutka adrenaliny jeszcze chyba nikomu nie zaszkodziła - kontynuowała również szeptem z zadziornym uśmieszkiem. - Można tę więdze na różne sposoby wykorzystać i przy okazji zapoznać się bliżej - zaznaczyła przekrzywiając lekko głowę.
Najgorsze w tym wszytkim było właśnie to, że im bliżej niego stała tym bardziej mogła się bezczelnie na niego patrzeć. Drugą wadą było to, że jakoś nie chciał jej się przestać podobać, co nie wróżyło jej za dobrze.

@Neil Lacroix
28 lat/a
179 cm
autor: mkj
Awatar użytkownika
   —Czy ja sprawiam wrażenie osoby, która się nie angażuje? — Powiedział, będąc… szczerze zdziwionym! Zawsze wydawało mu się, ze kto jak kto, ale on sam to zawsze pokazuje swoje zaangażowanie w to, czym się w danej chwili zajmuje. I chociażby jego praca w restauracji tutaj powinna pokazywać, że jest zaangażowany! Nie mógł nie zaśmiać się po jej słowach. — Tak, chyba nie mogłem narzekać na jego brak… — Dodał jeszcze nieskromnie, nie myśląc zbyt wiele.
  Bo… tak, zdecydowanie na to narzekać nie mógł. W szkole, na studiach, w relacjach międzyludzkich… po prostu szło mu dobrze i łatwo było mu nawiązać kontakt z innymi ludźmi. A to w pewnym sensie przekładało się też na jego powodzenie!
  Ludzie dorastają, uczą się na błędach, a ostatecznie… i tak wszystko sprowadza się do tych samych zachowań, które z nami zostają. To chyba całkowicie naturalne i normalne.
   — Adrenalina? Samo zdrowie. — Szepnął, unosząc lekko brwi, ciągle się tez minimalnie uśmiechając.
  Im bliżej stała, tym bardziej odczuwał jej bliskość. Zapach jej perfum, który z tej odległości stawał się już odczuwalny. Usta, nos, oczy, cała jej twarz była bliżej niż kiedykolwiek do tej pory i zdecydowanie mógł uznać ją za naprawdę ładną twarz. Tak, zdecydowanie. W jego głowie pojawiły się jeszcze bardziej niegrzeczne myśli, niż te, które miał do tej pory… i postanowił je ukrócić. Cała tę sytuację. Z prostego powodu! Jeszcze chwila i kto wie, mógłby nad sobą nie zapanować, a jednak wolał stawiać na profesjonalizm. Przełknął ślinę i uśmiechnął się uprzejmie.
   — Jeszcze raz Szczęśliwego Nowego Roku, Lana. — Powiedział, unosząc dłoń, żeby dotknąć jej ramienia w geście przekazywanych życzeń, a następnie… udał się w kierunku… czegoś, czym na pewno musiał się jeszcze zająć przed zamknięciem i wróceniem do domu!

z/t x2

@Lana Santos
Oliver
ODPOWIEDZ

Wróć do „Gitanes”